Rzeczy, do których nie mogę się przyzwyczaić w Meksyku

Wiele jest rzeczy, do ktorych nie moge sie przyzwyczaic po niemal trzech latach zycia w Meksyku. Namietne dlubanie w nosie, publiczna higiena intymna, zajmowanie calej rozciaglosci chodnika przez meksykanki, placenie za jakakolwiek pomoc ze strony drugiego czlowieka, czy mumifikacja w metrze - to tylko czesc sytuacji z ktorymi codziennie sie zmierzam, lecz do ktorych przyzwyczaic sie nie moge ;) (Versión femenina de Monk)

1. Ludzkie karaluchy - przestepczosc


Wszechobecna przestepczosc i brak pewnosci nie tylko czy wroci sie do domu z calym dobytkiem, ale czy wogole dany nam bedzie powrot do domu powoduje, ze nazywam ten kraj zapomnianym przez Boga miejscem i o ktorym Dante zapomnial wspomniec w swej "Boskiej Komedii". Niewazne, czy jest sie bogatym, czy biednym jak mysz koscielna - zawsze znajdzie sie jakis gnojek, ktory podejdzie do Ciebie, przystawi lufe do skroni, zabierze to, co masz wartosciowego, a Ty mu jeszcze w myslach podziekujesz, ze nie uderzyl Ciebie w oko gnatem tegoz pistoletu. Wlasnie przez owo zagrozenie, o ile jest sie jego swiadomym, nie mozna w pelni cieszyc sie meksykanskim zyciem (a moze po prostu zyciem (?)) ...
Przyklad z zycia: Kolezanka wracala z pracy, kiedy podszedl do niej karaluch i przystawiwszy jej pistolet do glowy zazadal jej kosztownosci. Dziewczyna przerazona oddala cala swoja torebke wraz z bizuteria, ktora zdjela pospiesznie. Mlody gnojek jednak nie mogl sie zadowolic samym aktem przemocy i szybkiego wzbogacenia - gnatem pistoletu uderzyl ja prosto w oko. Od tego czasu kobieta niedowidzi na nie i ma z nim nieustannie problemy (drganie powieki etc)... 

2. Dziecinstwo na ulicy - dziecko pieniadza

(O tym, ze Meksykanki sa wyrodnymi matkami pisalam juz -> tutaj )
W Meksyku wiekszosc klasy niskiej zyje z zebrania, kradziezy, sprzedazy drobnej spozywki na ulicy czy pajacowania (w doslownym tego slowa znaczeniu) na zielonych swiatlach. Niemal wiekszosci doroslym towarzysza ich male pociechy, mimo, ze w tym czasie powinny byly znalezc sie w szkole, w domu odrabiajac lekcje lub spac w swym lozeczku po dobranocce. Niestety zamiast myslec o lepszej przyszlosci swoich dzieci, skazuja je na ten sam, beznadziejny los co swoj. Niektorzy przechodza samych siebie i ... "wynajmuja" swoje dzieci - najczesciej niemowleta innym. Ci zas upijaja je lub faszeruja narkotykami i tym sposobem probuja litoscia zwiekszyc dochod z zebrow. 
Przyklad z zycia: W mojej dzielnicy wieczorami przychodzi mloda para z dziecmi. Zazwyczaj pijana. Facet myje szyby samochodow, zas jego partnerka przebrana za klauna podrzuca pileczki w jednej rece - w drugiej zas trzyma niemowle. Starsza corka siedzi na chodniku i bawi sie miedzy przejezdzajacymi samochodami...

3. Klasowosc - pan i sluga

Meksykanie uwielbiaja czuc nad kims wladze. Wynika to w duzej mierze z historii tego panstwa, kiedy to klasowosc byla na porzadku dziennym i ktora wraz ze specyficzna mentalnoscia/usposobieniem tegoz narodu doprowadzila do ogolnego problemu z rasizmem i pozostawila po sobie . (under construction - text niechcacy sie skasowal)


4. Luksusowa cena za namiastke normalnosci


To, co u nas wydaje sie rzecza normalna - tutaj uznawane jest za przejaw luksusu. I nie mowie tutaj o roznicy w cenie produktow europejskich, kiedy to za produkt trzeba zaplacic piec razy wiecej, niz jest to w kraju pochodzenia, gdyz ten stan rzeczy mozna uznac za normalny (np. w Polsce za 6 pszennych tortilli zaplacimy 5zl, w Meksyku - 1,25zl; Chrzan: PL - 2zl; MX - 10zl). Jednak mozliwosc zakupu w rozsadnej cenie dobrych kosmetykow, ubran dobrej/bardzo dobrej jakosci, mebli, ktore sie nie odksztalca po miesiacu uzytkowania czy podstawowego sprzetu AGD jest juz bardziej problemowy o ile nie ma sie bogatego chlopaka, dobrze platnej pracy, lub dobrze zaopatrzonego mieszkania (wynajetego lub "po babci"). W Europie ludzie bowiem marudza na wszechobecna "chinszczyzne" - W Meksyku trzeba uwazac nie tylko na nia, ale i na niektore produkty "hecho en México" (chociaz tutaj raczej nalezaloby powiedziec nie produkty, ale uslugi, ktore wykonywane sa byle jak).
Przyklad z zycia: Kolezanka polska uslyszala kiedys od Meksykanki, iz ta to ma luksusowe zycie, skoro "ma pralke, lodowke, telewizor i stac ja na wyjscie do knajpy, kina, czy wypad za miasto" ....

5. "Bulka przez bibulke"


Meksykanie sa mistrzami zawoalowanej odpowiedzi. Bardzo czesto wynika to z faktu, iz boja sie wziac na siebie odpowiedzialnosc za jakas decyzje, i mimo, ze odpowiedz brzmi "tak" lub "nie", dane Ci bedzie jedyne wysluchanie dlugiego wykladu, czesto malo zwiazanego z samym pytaniem. Podobnie sytuacja ma miejsce, gdy pisza maile, w ktorych nigdy nie napisza bezposrednio powodu swojej wiadomosci - trzeba szukac go z lupa lub domyslic sie z kontekstu wypowiedzi autora. 
Przyklady z zycia: 1. Wraz z kolezanka Polka jestesmy uwazane za bastante groseras w pracy, gdyz kontaktujac sie z przedstawicielami firm zagranicznych, piszemy bezposrednio cel naszych maili i wytluszczamy te czesc tekstu, ktora jest najwazniejsza. 2. Zapytalam sie kiedys kolegi, czy zna dobrego chirurga dentyste - zamiast odpowiedzi "Tak, znam, dam Ci numer telefonu/Nie, przykro mi, nie znam", uslyszalam 5 minutowy wyklad na temat specjalizacji na kierunku ortodoncji na UNAMie. Kiedy zakonczyl swoje expose zapytalam ponownie "Ok, i czy znasz osobe od tego i tego". Odpowiedz brzmiala, iz "Tak, kiedys leczyl mnie fantastyczny profesor uniwersytecki, ktory blablabla". Do dzisiaj nie poznalam ani nazwiska, ani telefonu owego "swietnego lekarza".


 

Tekst ten powstał w ramach jesiennego projektu Klubu Polki na Obczyźnie, ktory dedykujemy akcji „AUTOSTOPEM DLA HOSPICJUM” – Przemek Skokowski wyruszył autostopem z Gdańska na Antarktydę, by zebrać 100 tys. zł. na Fundusz Dzieci Osieroconych oraz na rzecz dzieci z Domowego Hospicjum dla dzieci im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku. Wy również możecie wesprzeć akcję dowolną kwotą. Więcej info na stronie siepomaga.

Komentarze

  1. bardzo ciekawie... to zupelnie nieznany kraj dla mnie, z tego co piszesz widac, ze nielatwo tam sie zyje.... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zyje sie nielatwo, ale , jak mowia, milosc Ci wszystko wybaczy :) Jest to kraj specyficzny, ale mozna sie dzieki temu wiele nauczyc, chocby podstawowych technik samoobronnych :).
      Pozdrawiam,
      Karolina

      Usuń
  2. Szokujące. Byłam w Meksyku na 2 tyg wakacjach, chyba ze dwa lata temu i odniosłam bardzo dobre wrażenie na temat ludzi. To, co piszesz o tych ludzkich "karaluchach" po prostu przeraża i ja się zaczynam o Ciebie martwić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meksyk jest jednym z najlepszych kierunkow turystycznych, jednak samo zycie tutaj jednak jest ciezkie. W moim przypadku los sam zadecydowal i mnie tu wyslal, zatem pozostaje mi tylko wzbogacac swoje doswiadczenie o mile i mniej ciekawe doswiadczenia. Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  3. Tak, słyszałam o tych rzeczach. I też to, że podobno Gringo są mniej narażeni na porwania/mordesrtwa, bo Meksykanie obawiają się interwencji jakichś nieskorumpowanych władz z zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite jest to co napisałaś... z jednej strony fascynujące z drugiej przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zycie tam nie jest kolorowe ale ty jako blondynka nie masz tak ciezko jak opisujesz,musisz wiedziec ze dla meksykanow nawet brzydki oblesny blondyn zostanie jak krol przyjety a swojego o wygladzie indianina wyrzuca z restauracji!!!a to ze za uslugi drobne dajesz napiwek moze jest takie nie oczywiste dla ciebie ale to jest pomoc dla wielu biednych meksykanow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do Meksyku - czasami warto sie przekonac na wlasnej skorze, czy czyjes doswiadczenia/odczucia sa prawdziwe lub nie.
      Napiwek to kwestia wolnego wyboru, ktora sie daje z dobrego wychowania. Jezeli jednak ktos chamsko sie owego napiwku domaga (niewazne czym sie tym motywujac), to - przepraszam Cie bardzo - ale automatycznie sie go pozbawia.

      Usuń
  6. Okreslenie ludzi karaluchami to juz obraza!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego punktu widzenia, jezeli ktos kradnie i/lub morduje, nie zasluguje na szacunek.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty